Panie Radny, napisał Pan: „Kilku
mieszkańców uważa, że projekty realizowane w szkołach i
przedszkolach nie powinny być dopuszczone do głosowania.” oraz „
Dzisiaj
niektórym „przeszkadzają” szkoły i przedszkola,
społeczność
szkolna to „konkurencja”, z którą nie można wygrać w
głosowaniu (co jest nieprawdą, winda w MSP 9 w I i II edycji BO
przegrała) więc trzeba wyciąć przed głosowaniem”.
Nie
wiem co uważają „niektórzy”, wiem co uważam ja oraz
mieszkańcy z którymi rozmawiałem, więc będę pisał w swoim i
ich imieniu. Nikt nikogo z BO nie chce wyrzucać - ciekawe którzy to
mieszkańcy Panu tak powiedzieli? Ja uważam, że radni powinni brać
pod uwagę głos mieszkańców, zwłaszcza jeśli chodzi o budżet
obywatelski, który przecież ma być obywatelski. Uważam, iż
projekty szkolno-przedszkolne powinny być dopuszczone do głosowania,
pod warunkiem że są ogólnodostępne. Nie wiem kogo Pan miał na
myśli pisząc, że komuś przeszkadzają szkoły. Mnie nie
przeszkadzają. Uważam, iż nie jest w porządku, wobec wszystkich
mieszkańców gminy, jeżeli Pan proponuje by budżet obywatelski był
panaceum na braki i zapóźnienia w remontach placówek oświatowych.
Fajnie jest upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, ale nie w tym
przypadku. Placówki, jako gminne, mają możliwość pozyskania
środków na swoje potrzeby z UM. Nieformalna grupa mieszkańców,
mająca ciekawy pomysł, już nie. Dla takiej grupy jedyną szansą
realizacji swoich potrzeb jest właśnie budżet obywatelski.
Druga
sprawa to ta, że zasady budżetu powinny być współtworzone z
mieszkańcami. Wówczas wszyscy mieszkańcy biorący udział w
procedurze czują, że to ich budżet.
Różnica
w naszych poglądach jest taka, iż ja uważam za konieczne
wypracowanie zasad BO wspólnie z mieszkańcami a Pan chce stosować
zasadę: „Bo ja tak chcę”.
Jeżeli
Pan forsuje pogląd, że jako wybrany na radnego przez 477 obywateli
ma prawo decydować za 52,5 tys. mieszkańców, to jakieś
niezrozumienie tematu. Poza tym to, że ktoś głosował na Pana
niekoniecznie jest równoznaczne z tym, że popiera wszystkie Pana
decyzje i propozycje.
Na
Blogu jest coś w rodzaju ankiety na temat ogólnodostępności.
Jeżeli zdecydowana większość tych, którzy interesują się BO, a
tym samym biorą udział w ankiecie wypowie się za wprowadzeniem
warunku ogólnodostępności, czy Pan to uszanuje? Podkreślam,
warunku do spełnienia, a nie jak Pan napisał „wycięcia szkół
przed głosowaniem”. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by
zgłaszano projekty remontów placów zabaw czy boisk, które po
zakończeniu zajęć dydaktycznych będą dostępne dla wszystkich
dzieciaków. A co do parkingu - parking jest na terenie gminnym i nie
jest „kościelny” i ma służyć całej społeczności dzielnicy,
nawet ateistom.
Chyba
nie chce Pan iść torem rozumowania radnego P.Papaji?
Jeśli
chodzi o zapisanie harmonogramu to uważam, że szuka Pan problemu
tam gdzie go nie ma. Przecież również i urzędnicy zajmujący się
BO są zdania, że dla wszystkich byłoby lepiej gdyby taki stały
harmonogram powstał. A co tu do tego ma Wielkanoc i Boże Ciało to
zupełnie nie rozumiem. Przecież ruchome święta w niczym nie
przeszkadzają.
Kończąc,
jeszcze raz chcę dobitnie podkreślić, że zgodnie z propozycjami
wielu mieszkańców nikt nie zamierza nikogo z procedury BO „wyciąć”,
czyli nadal wszystkie placówki oświatowe będą mogły składać
swoje projekty. Proszę nie wprowadzać mieszkańców w błąd.
2017.01.15
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz