Czyżby budżet obywatelski był
„obywatelski” tylko z nazwy?
Dzisiaj odbyło się kolejne spotkanie
mieszkańców i radnych w sprawie projektu uchwały dot. zasad piekarskiego budżetu obywatelskiego.
Obecni na zebraniu przekonali się na
własnej skórze, jak radni podchodzą do zaangażowania, aktywności
i inicjatywy mieszkańców. Przekonali się, na ile liczą się z ich
zdaniem. W brutalny sposób zniszczono zapał do działania. Okazało
się, że wielogodzinne dyskusje nie mają sensu.
„Nie będę rekomendował propozycji
mieszkańców” – powiedział radny. Na pytanie dlaczego akurat
taki ma być zapis padła odpowiedź – „bo ja tak chcę”. Część
oburzonych mieszkańców wyszła w trakcie spotkania. Czy jeszcze
ktoś będzie chciał brać udział w takim przedstawieniu. Ja –
nie.
Mieszkańcy ocenią działania radnych
już za dwa lata.
2017.01.11
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz