Padł ze strony radnego zarzut, że
manipuluję czytelnikami. Dotyczy to jak rozumiem ostatnich relacji z
prac nad nową uchwałą dotyczącą budżetu obywatelskiego.
Przedstawię więc kilka faktów.
Od samego początku czyli od roku 2013,
kiedy rozpoczęły się przygotowania do wprowadzenie w naszym
mieście budżetu obywatelskiego byłem zdania, iż dyskusja jest
podstawą sukcesu. Uważam, że aby budżet obywatelski był naprawdę
obywatelski, a nie tylko jak powiedział radny Czempiel „pewną
nazwa skrótową” musi spełniać określone, i to nie przeze mnie
zasady. Jedną z takich zasad są debaty , dyskusje w ramach BO inną
to, że zasady BO wypracowuje się wspólnie z mieszkańcami. Osoby
przygotowujące nową uchwałę chyba zrozumiały, że partycypacja z
mieszkańcami to nie powinno być tylko puste słowo. Ucieszyłem się
osobiście kiedy UM oraz radny Czempiel poinformowali iż zanim
przygotują nowy projekt uchwały BO 2018, zapoznają się z uwagami i
propozycjami mieszkańców. Była to zmiana w dotychczasowym
podejściu to tematu.
Pierwsze spotkanie odbyło się w
listopadzie 2016, kolejne 3 i 11 stycznia 2017. Grupa mieszkańców w
wyniku swoich przemyśleń jak i po przeprowadzonych rozmowach ze
znajomymi, sąsiadami przygotowała kilka propozycji do
przedyskutowania. Niestety mieszkańcy szybko zostali „sprowadzenie
na ziemię” zarówno 3 jak i 11 stycznia. Radny M.Czempiel nie był
przychylny propozycjom mieszkańców więc zapytałem wprost czy
przedstawi nasze uwagi i propozycje pozostałym radnym. Odpowiedź
była jednoznaczna – NIE. W tej sytuacji pod znakiem zapytania
stanęła jakakolwiek dyskusja, gdyż radny dał do zrozumienia
zgromadzonym, że zrobi jak będzie uważał. Pytanie w jakim celu
było zapraszać mieszkańców do wspólnej debaty. Przecież
wiadomo, że są różne zdania, każdy może mieć inne. Po to
jednak jest dyskusja by wypracować konsensus.
W spotkaniach brało udział kilkunastu mieszkańców i mogą potwierdzić moje słowa.
2017.01.24
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz