To, że politycy mają krótką pamięć
i wybiórczą to wszyscy wiedzą.
Przykład z ostatniej XXVI sesji SRM z
dnia 29.09.2016.
Grupa radnych w dniu sesji złożyła
pod obrady projekt uchwały „W sprawie przyjęcia stanowiska
dotyczącego sposobu organizacji uroczystości i świąt państwowych
na Kopcu Wyzwolenia”.
Radny Dariusz Iskanin (PiS) miał
wątpliwości, co do trybu wprowadzenia projektu pod obrady. Zapytał
(cyt.): „Czemu to ma służyć i dlaczego w tym miejscu się to
pojawia, i dlaczego ja na przykład widzę ten projekt uchwały
pierwszy raz, który nie przeszedł przez żadna komisje, i przez
żadną procedurę?”
W podobnej procedurze na XXII sesji RM
w dniu 25.05.2016 w imieniu radnych PiS Projekt uchwały złożył
właśnie radny D.Iskanin. Też nie przeszedł przez żadne komisja i
przez żadną procedurę. Złożony przez radnego wówczas projekt
również dotyczył „Zajęcia stanowiska przez RM Piekary Śląskie
- wobec projektowanych zmian w ramówce Radia Piekary dotyczących
transmisji niedzielnych Mszy św. i wtorkowej Nowenny z Bazyliki”.
Rozumiem, że jak się samemu składa
projekt uchwały w dniu sesji jest O.K., ale jak robi to ktoś inny,
to niekoniecznie jest O.K.
2016.10.01
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz