piątek, 8 grudnia 2017

Pani Prezydent w temacie BO

W przeciwieństwie do radnych - przedstawicieli mieszkańców, pani Prezydent ma zupełnie inne podejście do inicjatyw oddolnych lokalnej społeczności. Widać również, że inaczej niż radni pojmuje rolę mieszkańców w szeroko rozumianym samorządzie. Nieraz dawała tego przykłady. Na potwierdzenie tych słów mógłbym przytoczyć ich co najmniej kilka. Dam jednak jeden z ostatnich dni, który dotyczy propozycji mieszkańców do zapisów w nowej uchwale, w sprawie zasad budżetu obywatelskiego 2018. Mimo, iż nikt z Grupy PGI nie rozmawiał z panią Prezydent na temat proponowanych zapisów, nikt jej niczego nie tłumaczył, pani Prezydent doskonale odczytała intencje mieszkańców jeśli chodzi o doprecyzowanie zapisów dotyczących Zespołu ds. budżetu obywatelskiego. Oto co powiedziała radnym na Komisji:
„Drodzy radni, być może świadomie lub nieświadomie kojarzycie urząd z konkretną osobą, w tym sensie, że uchwała musi nam służyć lata. Z mojego punktu widzenia, gdybym była radną, to wolałabym taki paragraf zawrzeć w uchwale. Miło mi bardzo słyszeć, że liczycie na dobrą współpracę i opieracie to na jakichś przesłankach, że takowe jest i będzie, ale tak raczej funkcja prezydenta zmierza ku ograniczeniu. Niekoniecznie mamy gwarancję, że następca będzie taki otwarty. Dlatego może, ale nie musi. Tutaj ten zapis mówiąc wprost obliguje. Nie jest to coś, co by mnie przerażało. Wręcz przeciwnie, jak najwięcej władzy powinniśmy oddać mieszkańcom i wsłuchać się w ich głos. Dlatego osobiście nie mam nic przeciwko, żeby to zawrzeć w uchwale i niech to będzie wiążące dla moich następców.”
Radni nie wsłuchali się w głos pani Prezydent.
Zastanawiające jest, dlaczego jedni potrafią zrozumieć czym jest gmina i samorządność, a inni niestety nie potrafią.
2017.02.03



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak było 2014 – Tak jest 2022

  Tak było – Tak jest Tak zatytułowany był cykl artykułów w miejskiej gazecie Twoje Piekary w roku 2014, ukazujący jak zmieniło się nasze mi...