Szanowny
Panie Radny Maciej Czempiel
Już
od pewnego czasu przyglądam się pracy piekarskiego samorządu.
Ostatnio jednak, czytając Pana wpisy, oczom własnym nie wierzę, a
słuchając Pańskich wypowiedzi – uszom własnym nie wierzę!
Cytując byłą premier pytam: Co się Panu porobiło? Chłopie!
Czytając
o tym co Pan sądzi o wprowadzeniu „ogólnodostępności” w
naszym BO zastanawiam się czy nie rozumie Pan znaczenia tego słowa,
czy też manipuluje faktami. Sama nie wiem co gorsze, bo i jedno i
drugie dyskwalifikuje Pana w oczach wyborców. Owszem,
ogólnodostępność ograniczy w pewnym sensie zapędy niektórych
placówek, ale za to da poczucie sprawstwa przeciętnemu obywatelowi.
Teraz ten obywatel-mieszkaniec w swoistym starciu z instytucją czuje
się niejednokrotnie zmarginalizowany i bezsilny. Istnieje duże
prawdopodobieństwo, że wówczas mieszkańcy naszego miasta staną
się bardziej aktywni, bo zobaczą sens swoich działań. Wymóg
ogólnodostępności wpłynie także pozytywnie na etap koncepcyjnej
pracy nad projektami proponowanymi przez instytucje. Wszak one dalej
będą mogły brać aktywny udział w BO i proponować takie
inwestycje, z których będzie mogło korzystać szersze grono
mieszkańców.
Pominę
już inne sporne kwestie. Odniosę się jedynie do wczorajszej
wypowiedzi na tym forum dotyczącej rzekomej niezgodności z prawem
proponowanych przez PGI zapisów w uchwale i poparciem ich przez
Panią Prezydent. Na wstępie chciałam podkreślić, że pierwsze
zdanie pierwszego Pana postu jest, delikatnie mówiąc, niestosowne.
Ale do rzeczy. Zakładałam, że przeczytał Pan zapisy Art.11a, 18,
26, i 33 Ustawy o samorządzie, które przytacza jako dowody owej
bezprawności zapisów o Zespole d.s. BO, i wie o czym mówi. Chcąc
się osobiście przekonać o tym sięgnęłam do tych artykułów.
Wtedy zwątpiłam w własne założenie. Pan tych artykułów nawet
nie czytał, bo gdyby tak było, to by Pan wiedział iż: pierwszy z
nich wskazuje jedynie jakie organy są w gminie, drugi wskazuje jakie
właściwości należą do rady gminy. Kolejny artykuł przez Pana
przytoczony wskazuje organ wykonawczy gminy, a ostatni dotyczy urzędu
gminy. Jak z tego wynika żaden z nich w żadnej mierze nie
potwierdza Pana stanowiska, co więcej, z jednego można nawet
wywieść całkowicie przeciwny wniosek. Zwątpiłam więc też w
Pańską rzetelność. W związku z powyższym jakoś trudno mi też
uwierzyć w tę opinię prawną. Może i tu Pan coś opacznie
zreferował lub opacznie zrozumiał…
Panie
Radny, szanuję Pana za dotychczasową działalność. Jest Pan
jednym z nielicznych aktywnych radnych. Nie obawia się Pan iść pod
prąd. To w dzisiejszych czasach niełatwe a pożądane. Trzeba
jednak znać granice. Trzeba wiedzieć co się mówi, a nie mówić
co się wie. Utrata autorytetu może bowiem sporo kosztować, bo
teraz reprezentuje Pan nie tylko siebie, ale i Miasto, i Mieszkańców.
Pozdrawiam.
Mieszkanka
Piekar Śląskich
2017.02.04
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz