Jednym z obowiązków samorządów,
władzy, radnych jest propagowanie i budowa społeczeństwa
obywatelskiego. Różnie z tym bywa w różnych gminach. W niektórych
gminach włączenie mieszkańców we współdecydowanie w ważnych
sprawach dla gminy jest dość duże w innych znacznie mniejsze.
Zależy to od tego, czy sami mieszkańcy pilnują i egzekwują swoje
prawa od władzy. Nie wszyscy przedstawiciele mieszkańców, wybrani
do władz, chętnie dzielą się władzą.
A przecież art. 4 Konstytucji jasno
mówi, że władza należy do Narodu.
W wyborach wybieramy swoich
przedstawicieli, którzy w naszym imieniu i zgodnie z naszymi
oczekiwaniami powinni wykonywać powierzone zadanie. Jeżeli uważamy,
że źle to robią, niezgodnie z naszymi oczekiwaniami, przy
najbliższych wyborach możemy pokazać im czerwoną kartkę. Budowa
społeczeństwa obywatelskiego to między innymi stworzenie różnych
instrumentów, umożliwiających zaangażowanie się mieszkańców w
sprawy swojego miasta. Takim instrumentem są konsultacje społeczne,
w czasie których umożliwia się mieszkańcom wypowiedzenie się w
ważnych sprawach gminy. Ważne, aby działania władzy i radnych
były autentyczne a nie pozorowane. W 2008 roku uchwalono w naszym
mieście uchwałę w sprawie konsultacji społecznych z mieszkańcami.
Zgodnie z jej zapisami rada miasta uchwałą zaprasza mieszkańców
do zabrania głosu w ważnych sprawach. Nie przypominam sobie aby
przez 9 lat obowiązywania uchwały Rada Miasta choć raz zaprosiła
mieszkańców Piekar Śl. do konsultacji. Jednym słowem prawo jest
martwe. Nikomu specjalnie nie zależało aby to zmienić, bo i po co
pytać mieszkańców np. jak chcieliby zagospodarować plac przy
głównym skrzyżowaniu w Szarleju kiedy można to zrobić według
własnej, jedynie słusznej, koncepcji. Należy jednak podkreślić,
że przecież rynek, park, plac zabaw władza robi dla mieszkańców,
a nie dla siebie. Wypadałoby więc spytać właśnie mieszkańców,
jak według nich powinna taka inwestycja wyglądać. Jak często
jesteśmy o to pytani? Cdn.
2017.03.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz