„Cieszy
mnie ta ewolucja, czy powiedziałbym w niektórych przypadkach
rewolucja poglądów. Szkoda, że tyle dyskusji niepotrzebnych w
międzyczasie się odbyło i tyle nieprzyjemności niektóre osoby z
tego tytułu spotkały”- z
takimi słowami na ostatniej 21 sesji RM zwrócił się do Prezydent
Umińskiej-Duraj radny T.Flodrowski.
Wypowiedział
je, gdy Prezydent poinformowała, że zabezpieczyła kwotę 200 tys.
zł w tegorocznym budżecie na ochronę zabytków. O pieniądze na
zabytki radny dopominał się na grudniowej sesji RM w 2015 r.
Wówczas zarekomendowano, by w pierwszej kolejności pieniądze
przeznaczyć na inne cele z czym zdecydowana większość radnych się
zgodziła. Wówczas też Prezydent jasno powiedziała, że jeżeli
nie przydzielą nam środków zewnętrznych, to wygospodaruje te
środki w budżecie miasta. Słowa dotrzymała, więc o jaką tu
ewolucję, czy też rewolucję chodzi? Cały czas, z tego co
słyszałem, Prezydent miała jasne stanowisko i nigdy nie mówiła,
że zabytki to mało ważna kwestia, że ją nie interesują, że nie
da na nie pieniędzy.
W
mojej ocenie wypowiedź Radnego zupełnie nie trafiona.
Mianem
ewolucyjnych nazwałbym raczej pewne wypowiedzi i czyny Radnego.
Obserwując bowiem pracę Rady od kilku lat, taką zmianę da się
zauważyć. Bywało, że radny na sesji głosował przeciwnie do
głosowania na komisji. Można się przespać z problemem, przemyśleć
go i obudzić z nowym spojrzeniem na sprawę. To jest ewolucja. A co
do rewolucji, to postrzegałem radnego Flodrowskiego jako oponenta
byłego Prezydenta, o zupełnie innym zapatrywaniu się na wiele
spraw. Pamiętam dyskusje z poprzedniej kadencji. I w tym właśnie
obszarze u Radnego nastąpiła rewolucyjna, moim zdaniem, zmiana –
przeniesienie środka ciężkości. Wydaje mi się, że aktualnie
więcej ma On wspólnego z byłym Prezydentem, niż z radnymi ze
swojego dawnego ugrupowania. Świat się zmienia, pogoda się zmienia
i ludzie wskutek ewolucji się zmieniają. Jakie czekają nas jeszcze
niespodzianki? Przyszłość pokaże.
2016.06.01
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz