Już za niecałe dwa tygodnie
rozpoczyna się nowy rok szkolny, inny niż ostatnio, gdyż wchodzi w
życie reforma edukacji. Podobno, bo tak zapewniała Minister
Edukacji Zalewska, dobrze przygotowana, na którą są pieniądze, w
wyniku której nikt nie straci pracy. Piekarski samorząd, podobnie
jak inne samorządy, oszacował koszty związane z reformą, którą
wprowadziła partia PiS. Nasza gmina musi dodatkowo wydać w tym roku
na edukację: około 665 000 zł na klasopracownie, około 229 000 zł
na wyposażenie oraz 130 500 zł na remonty związane z reformą. W
sumie daje to kwotę 1 025 000 zł, za którą można by w naszym
mieście wybudować kilka tysięcy metrów nowych chodników.
Czy z Ministerstwa dostaliśmy choćby
złotówkę na reformę, która jak się okazuje nie jest dobrze
przygotowana? Jak Państwo myślicie?
Przykładowo w Częstochowie koszt
reformy edukacji oceniono na 9 mln zł a pracę ma stracić ok. 200
nauczycieli. W Gdańsku koszty są zdecydowanie wyższe bo 37 mln zł
i ok. 700 nauczycieli do zwolnienia. Koszty finansowe tej reformy dla
samorządów to istotna kwestia jednak koszty ludzkie są o wiele
ważniejsze. Samorządy podają ilu nauczycieli w związku z tą
zupełnie nie przygotowaną reformą zostanie zwolnionych: w Opolu
100, w Legnicy 43, w Radomsku 8. Oczywiście lista jest bardzo długa.
Jakie finalnie będą koszty reformy dla samorządów i ludzi już
wkrótce się okaże.
2017.08.24
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz