Na początku prac nad przygotowaniem
sieci placówek oświatowych do wdrażanej reformy edukacji pani
Prezydent zapewniała, że zrobi wszystko, by w naszym mieście nikt
z nauczycieli i nikt z pracowników administracji i obsługi nie
stracił pracy. Czy tak się stało? Dyrektor ZEFO, Teresa Korab,
która włożyła wiele wysiłku i pracy by rzeczywiście tak było
poinformowała, że w wyniku reformy nikt z nauczycieli w naszym
mieście pracy nie stracił. Według ostatnich danych w Piekarach
Śląskich zatrudnionych jest 718 nauczycieli, w tym 539 na pełnych
etatach, 94 niepełnozatrudnionych i 76 dopełniających etat w innej
szkole. Nikt z nauczycieli nie stracił pracy, co nie znaczy, że nic
się nie zmieniło – powiedział w-ce Prezydent Turzański. Wielu
nauczycieli ma ograniczone etaty, a to oznacza zmniejszone wypłaty.
Również nikt z pracowników administracji i obsługi w naszym
mieście nie pozostał bez pracy. Oczywiście były przesunięcia do
innej placówki, ograniczenia godzin - podobnie jak w przypadku
nauczycieli. Wszystkich pracowników administracji i obsługi jest
378, w tym pełnozatrudnionych 285, niepełnozatrudnionych 85, a 8
przebywa na urlopach wychowawczych, macierzyńskich itp. Zawsze,
kiedy jest niepewność dalszego rozwoju sytuacji, ludzie szukają
wyjścia awaryjnego. Tym wyjściem awaryjnym było odejście
nauczycieli na planowane, czy wcześniejsze emerytury. Dzięki
reformie odeszło z rynku pracy wielu doświadczonych i cenionych
pedagogów, którzy mogliby nadal uczyć nasze dzieci. Jednym słowem,
koszty reformy ponoszą samorządy, nauczyciele, a przede wszystkim
nasze dzieci. Czy było warto?
2017.09.19
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz