Radny Piotr Papaja wypowiedział na dzisiejszej
Komisji Budżetowej słowa, które mnie wprost poraziły. Odniósł
się w nich do wygranego projektu z budżetu obywatelskiego:
„Doszło do paradoksalnej sytuacji, że Chór
Halka to 20 tys bez problemu mógłby otrzymać z budżetu MDK, gdzie
pracuje w strukturze MDK, to jest nic na budżet MDK. A tu występuje
i bierze 20 tys. z budżetu obywatelskiego, który miał być
przeznaczony praktycznie na rozbudowę, rewitalizację parku.
Paranoja się z tego stworzyła. No bo praktycznie wyszło z tego
coś, co jest absolutnie niezgodne ze zdrowym rozsądkiem, ani z
jakimiś zasadami, które powinny obowiązywać w racjonalnym
przeprowadzaniu, czy dysponowaniu pieniędzmi publicznymi”.
Miałem wrażenie że radny ma pretensje do
mieszkańców dzielnicy Kozłowa Góra najpierw, że zgłoszono taki
projekt, a potem że mieszkańcy w głosowaniu go poparli. Zupełne
niezrozumienie idei budżetu obywatelskiego przez radnego. Budżet
obywatelski to wydzielona mała cząstka z budżetu miasta, o której
suwerennie mają prawo decydować mieszkańcy. Nie powinno się
podważać ich decyzji. Radni decydują za nas o zdecydowanie
większych pieniądzach. Całkowite centralne sterowanie życiem
publicznym miało miejsce w minionych czasach i mam nadzieję, że
nie powróci.
A tak posumował
wypowiedź radnego Przewodniczący Komisji D.Iskanin:
„To wynikało z inicjatywy mieszkańców,
którzy sami to zgłosili i to przegłosowali i trudno mieć
pretensje do mieszkańców.”
2015.11.23
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz