Wydawałoby się, że wyniki wyborów,
i tym samym mieszkańcy, jasno wskazali kto teraz powinien sprawować
władzę w Piekarach Śl. Piekarzanie wybrali nowy, „dobry
kierunek”, dziękując za rządy poprzedniego Prezydenta. Dlaczego
wracam do tego wątku? Właśnie ze względu na byłego Prezydenta,
który nie daje o sobie zapomnieć, i to wyłącznie w negatywnym
tego słowa znaczeniu. Po przegranych wyborach deklarował pomoc i
chęć współpracy. Jednak jest zupełnie inaczej, co dostrzegam
chyba nie tylko ja. Na każdej sesji RM, na każdej komisji gdzie
jest obecny, prawi złośliwości, uszczypliwości i pouczenia
szczególnie pod adresem nowej Pani Prezydent. To staje się już
męczące i chyba wszyscy mają tego już dość. Oczywiście każdej
władzy należy patrzeć na ręce i ją rozliczać. Ale litości!
Dajmy tej władzy porządzić według własnego pomysłu! Nie
rozliczajmy jej ze wszystkich problemów, jakie pozostawił po sobie
poprzednik, już po 53 dniach! Jak już pisałem, ja byłemu
Prezydentowi dałem 96 miesięcy nim powiedziałem sprawdzam, a potem
dość tego.
Widać gołym okiem całkowite odejście
nowej władzy od wzorów poprzednika, jak choćby na przykładzie
audycji Nasze Sprawy, całkowicie odmienny sposób komunikacji z
radnymi i mieszkańcami, gdzie niczego się nie ukrywa.
Oczywiście przypuszczam, iż nowa
władza nie uniknie błędów, ale ważne jest, aby na błędach się
uczyć i wyciągać z nich wnioski, na co nie było stać
poprzednika. Pominę przykłady, bo musiałbym zapisać wiele kartek,
a to nie jest właściwe miejsce.
Apeluję do byłego Prezydenta, obecnie
Radnego, aby skupił się na pracy dla mieszkańców i dobra całego
Miasta, aby przedstawiał jakieś nowe rozwiązania czy pomysły, a
nie z uporem szedł utartym od 12 lat traktem, który do tej pory
daleko nas nie zaprowadził.
Jest wiele problemów z którymi musimy
się zmierzyć, a czas upływa. Dlatego nie ma sensu marnować go na
puste słowa, zaczepki i nic nie wnoszące polemiki. Przyjdzie pora,
że rozliczymy obecną władzę. Nikt nie jest wieczny, ani
niezastąpiony. Dajmy jednak tej nowej władzy szansę zaprezentować
swój pomysł na Miasto. Dajmy jej trochę czasu. Rozumiem traumę po
przegranych wyborach zwłaszcza, że było się „panem na
włościach” przez 12 lat. To jest jednak demokracja. Ja również
kandydowałem w wyborach i nie wygrałem, co jednak nie oznacza że
przegrałem. Wiem, że wielu mnie popiera, więc mam dla kogo
pracować, co i niniejszym czynię. Popatrzmy na to jak na szklankę
zapełnioną do połowy, którą możemy widzieć do połowy pustą
lub do połowy pełną.
Nie można obrażać się ani na
mieszkańców, ani na tych których wybrano, dlatego że dostało się
czerwoną kartkę. Tak na marginesie, to wolałbym skoncentrować się
na innych sprawach, niż ciągle na jednym z radnych. Dlaczego
pozostali radni prezentują odmienną postawę? Pozostawiam to pod
rozwagę Szanownym Czytelnikom.
2015.02.28
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz