Radna Sława Umińska-Duraj do radnego Tomasza Ciska
„Ja chcę
panu radnemu przypomnieć, że w poprzedniej kadencji, kiedy ja jako
radna dyżurna zawsze o budżecie zadaniowym mówiłam, to nawet pan
skarbnik się do mnie tutaj uśmiechał porozumiewawczo, to właśnie
wtedy panie radny pan zawsze wyrażał te same wątpliwości co ja.
Ja wiem, że w miarę upływu kolejnej kadencji to się zdobywa
doświadczenie, rozwagę – to bardzo cenne natomiast ja tu mam
pewne kompleksy, bo panu wystarczyła niepełna obecnie kadencja i
pan już wszystko zrozumiał, i nie ma żadnych wątpliwości, i
uważa, że wszystko jest w porządku i O.K. A ja nadal jestem w
tyle. To rzeczywiście, to nie tyle mieszkańcom się korepetycje
należą, co mnie. Ja myślę, że robię postępy w czasie tej
kadencji, ale widać, że nie. Tak, że panie radny, warto czasami
pamiętać, co się mówiło wcześniej. A jeśli chodzi o
konstrukcje budżetu, to trzeba uznać i oddać panu prezydentowi, że
jest konsekwentny w swoich działaniach, co też jest swego rodzaju
zaletą, nie miota się od ściany do ściany. Natomiast pan, co
kadencję to coraz to inne poglądy. Ja jeszcze bym tak apelowała o
to, żeby pan populistycznie nie używał tu haseł typu, że
obrażamy wyborców itd. Ja wiem, że ci nawróceni są zawsze
najbardziej gorliwi i tępią swoich poprzednich zwolenników.
Natomiast ja tu tylko jeszcze przypominam, że pan mnie nazwał
szpiegiem kiedyś... – no prawie, że działam na rzecz interesu
powiatu tarnogórskiego, a nie Piekar Śl. To dopiero był hit!”
36 SRM grudzień 2013
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz