W czerwcu miała miejsce bardzo ważna sesja dla Prezydent Sławy Umińskiej-Duraj. Radni decydowali, czy udzielić Prezydent absolutorium za rok 2017, czy nie. Jednym słowem stwierdzali, czy w określonym czasie Prezydent Miasta ich zdaniem prawidłowo gospodarowała finansami Miasta, czy nie. Na sesję przybył poseł Jerzy Polaczek. Z uwagi na charakter sesji pomyślałem początkowo, że to jest właśnie powodem jego wizyty, gdyż poseł na sesjach pojawiał się sporadycznie. Moją większą uwagę zwrócił niecodzienny fakt pojawienia się na sesji kamerzysty z profesjonalnym sprzętem. W pierwszej chwili również pomyślałem, że powodem jest sesja absolutoryjna i tort, którym po głosowaniu mogą się poczęstować obecni na obradach. Już na początku sesji, nim przystąpiono do najważniejszych głosowań, wszystko stało się jasne.
Jako pierwszy „akcję” rozpoczął
radny G.Zorychta odczytując apel do Prezydent S.Umińskiej-Duraj.
W apelu radny w imieniu swoim i
podpisanych pod apelem zaprotestował przeciwko jak to określił
„propagowaniu w Piekarach Śląskich przez władze miasta postaw i
wartości antychrześcijańskich przez udzielanie zgody na
organizacje koncertów satanistycznych w Piekarach Śląskich”.
Kumulacją tej „akcji” było soczyste przemówienie właśnie
posła Polaczka, które było rejestrowane. Co ciekawe, po
przemówieniu posła kamerzysta szybko opuścił obrady, sam poseł
również. Krótko mówiąc stała się jasność. Moim zdaniem całe
to „przedstawienie” było wcześniej wyreżyserowane i miało
konkretny cel. Poseł nagranie zamieścił na swoim profilu
dokumentując i pokazując mieszkańcom jak walczy ze złem w naszym
Mieście. Na potrzeby własne bardzo często politycy tworzą
fikcyjnego wroga po to, by mieć z kim walczyć i by móc później
wszystkim ogłosić spektakularne zwycięstwo. W tym wypadku nad
złem, jakie stało u bram naszego Miasta. Nieważne, że Prezydent
nic nie organizowała, nic nie podpisywała, nie było żadnej decyzji.
Zbliża się kampania wyborcza, więc trzeba jakoś na scenie
politycznej zaistnieć. W polityce jak wiadomo nie ma żadnych zasad
i wszystkie chwyty są dozwolone. Najważniejsze to osiągnąć
zamierzony cel, czyli po trupach do celu. Zapewne wielu mieszkańców,
którzy nie śledzą na bieżąco tego co się dzieje w mieście, nie
wgłębiających się w temat, złapie się na ten lep wyborczy. Ja
już spędziłem tyle godzin z radnymi i politykami na sesjach i
komisjach, że dość dobrze zdążyłem każdego z osobna poznać.
Kolorowe fotki, puste hasła, półprawdy, manipulowanie faktami –
wszystko to już znam i na takie sztuczki się nie nabieram. Pytanie
ilu mieszkańców na „akcję” J.Polaczka się nabierze? Wolałbym
aby J.Polaczek, kandydat na prezydenta, w ramach kampanii
przedwyborczej, zaprezentował i pokazał co zrobił dla Miasta i
mieszkańców przez ostatnie 4 lata, oraz jakie ma propozycje i
program wyborczy.
Na koniec przytoczę sentencje śp.
księdza, doktora Jana Kaczkowskiego, które warto sobie wziąć do
serca:
"Można się z drugim spierać, kłócić, nawet wkurzać na niego, ale nie wolno nim pogardzać."
"Uprzejmość wobec drugiego człowieka popłaca. Potraktowanie kogoś po chamsku odbija się czkawką."
"Granica miedzy dobrem i złem wcale nie musi przebiegać między wierzącymi, a niewierzącymi. Raczej pomiędzy wrażliwymi, a niewrażliwymi."
"Nie trzeba być katolikiem, żeby być dobrym człowiekiem."
"Można się z drugim spierać, kłócić, nawet wkurzać na niego, ale nie wolno nim pogardzać."
"Uprzejmość wobec drugiego człowieka popłaca. Potraktowanie kogoś po chamsku odbija się czkawką."
"Granica miedzy dobrem i złem wcale nie musi przebiegać między wierzącymi, a niewierzącymi. Raczej pomiędzy wrażliwymi, a niewrażliwymi."
"Nie trzeba być katolikiem, żeby być dobrym człowiekiem."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz