19 grudnia radni przyjęli budżet na
2020 rok.
W budżecie zaplanowano dochody w
wysokości 325.044.253 zł czyli o 36 111 971 zł wyższe niż w
2019.
Wydatki zaplanowano na kwotę
339.515.324 zł czyli o 18 457 698 zł większe niż w 2019.
Natomiast deficyt ma być mniejszy w
porównaniu do tego roku o 17 654 273 zł.
Ponieważ w ciągu roku, co miesiąc
jest zmieniany budżet, trudno ten dokument przyjąć za pewnik.
Jest to wprawdzie budżet zadaniowy,
ale i tak nie wszystkie zadania zapisane w budżecie są realizowane.
Jako przykład podam, iż w rozdziale 90004 zapisana była kwota 137
000 zł na rewitalizację parku Donnersmarcków w 2019 roku, co nie
zostało jednak zrealizowane.
W przyszłorocznym budżecie
zaplanowano większe wpływy z podatku od nieruchomości o 1 mln zł.
Wynika z tego, co jest zresztą zauważalne, że przybywa nam nowych
domów. Nie widać tego natomiast w statystykach ilości mieszkańców
zameldowanych w naszym mieście, gdyż w ciągu roku ubyło nam 451
mieszkańców. Miasto zasila w dużej mierze wpływ z podatku od osób
fizycznych w kwocie nieco ponad 77 mln zł. W przyszłym roku ten
wpływ pozostaje praktycznie bez zmian.
W niektórych działach w porównaniu
do tego roku zwiększył się poziom finansowania. Przykładowo: na
utrzymanie zieleni w 2020 r. zaplanowano kwotę 1 354 000 zł, czyli
o 164 000 zł większą niż w br. Pamiętamy, że w tym roku był
problem w mieście z utrzymaniem zieleni.
Zastanawia mnie zaplanowana na przyszły
rok mniejsza o 560 tys.kwota przeznaczona na oświetlenie ulic. Albo
założono, że nie będzie podwyżki energii, albo wymieniono w
mieście oświetlenie na energooszczędne, ewentualnie zaplanowano
częściowe zaciemnianie miasta.
Mniejszą kwotę zaplanowano też na
utrzymanie i remonty dróg, nie mówiąc o budowie nowych. Na tym
polu mamy jeszcze dużo do zrobienia. Zwiększono dotację dla MDK i
biblioteki, natomiast zmniejszono dla OK Andaluzja oraz Dzielnicowego
Domu Kultury. O 100% zmniejszono dotację do zabytków. Zwiększono
dofinansowanie PCM (16,1 mln zł) oraz ZGM (9,3 mln zł).
Zaplanowano większe wydatki związane
z gospodarką odpadami o 2,8 mln zł.
Z pewnością i w przyszłym roku
należy spodziewać się comiesięcznych zmian w budżecie.
Rozmawiałem ostatnio ze znajomymi,
którzy przekonywali mnie, że ceny w kraju praktycznie o ile rosną,
to dużo mniej niż dawniej, a ludziom żyje się dostatniej. Po tych
ostatnich podwyżkach za śmieci to tak się zastanawiam ,czy ceny
rzeczywiście rosną dużo wolniej niż dawniej...
Jest jeszcze opcja, że żyjemy w dwóch
różnych rzeczywistościach.
Budżet na 2020 zaplanowano w Piekarach
o 36 mln większy, więc może faktycznie jest dobrze, a będzie
jeszcze lepiej (to tak z przymrużeniem oka). Nie wiem czy tak
„lepiej” będzie z liczbą mieszkańców, ale od tego miało być
przecież 500+. Widać w naszym mieście ten program słabo działa,
bo efektów nie widać.
Skoro, jak twierdzą znajomi,
mieszkańcom w ostatnim czasie jest lepiej, to i naszej gminie jest
lepiej, bo gmina to przecież mieszkańcy. Z tego wynika, że przed
nami kolejny dostatni rok.
Czyżby?
/23.12.2019/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz